RECENZJA #182: Daria Zawiałow – Helsinki (2019)

Pamiętam dobrze wielkie podekscytowanie, które towarzyszyło mi kiedy Daria Zawiałow wydawała swój debiutancki krążek. A kysz! ukazało się w 2017 roku, a ja, kibicując wokalistce od jej występów w programie X Factor, z wielką nadzieją tę płytę odtworzyłam w dzień premiery. I muszę przyznać, męczyłam ją w swoich głośnikach przez długi czas. Dziś ta egzaltacja zdecydowanie opadła, ale czasami z chęcią wracam do pojedynczych utworów. Sprawa decydowanie bardziej skomplikowana stała się przy premierze następcy. 8 marca 2019 roku włączyłam Helsinki po raz pierwszy i jedynie wzruszyłam ramionami.

Może to kwestia słuchania płyty wczesnym porankiem, ale gdy rok temu dotarły do moich uszu pierwsze dźwięki Płynnego Szczęścia, zaczęłam ziewać. Dziś przeciwnie – uważam, że to może nie porywająca, jednak zdecydowanie warta docenienia, chłodna i wzniosła ballada. Takich melancholijnych momentów jest na Helsinkach stosunkowo niewiele, ale zdecydowanie są wśród nich pozycje warte uwagi. Od początku lubiłam bujające Zbrodnie Ikara urozmaicone solową, subtelną grą gitary akustycznej. Jest też jedyne anglojęzyczne nagranie – zimne Winter Is Coming, którego delikatność została przecięta ostrą, indie-rockową wstawką. Ja największe brawa biję jednak za surowe Iskrzę Się – uwielbiam subtelność tego nagrania, fantastyczne partie gitary elektrycznej i intrygujący tekst.

Na drugim wydawnictwie Darii Zawiałow zdecydowanie jednak dominują energiczne kompozycje. I wypadają one o wiele spójniej niż piosenki z debiutu. Na dalszy plan zeszły też indie-popowe, łagodne melodie. Na Helsinkach królują gitary i rockowe inspiracje, choć zostawiają miejsce na lekkość i powiew świeżości. Jednocześnie słychać tu wpływ lat 80. – w szczególności w zapowiadających płytę singlach: syntezatorowym, rytmicznym Nie Dobiję Się Do Ciebie i podszytej melancholią Szarówce, ale także basowym, pulsującym Gdybym Miała Serce, będącym jedną z moich ulubionych pozycji na tym albumie. Echo poprzednich epok słychać też w prostym, ale hipnotyzującym nagraniu tytułowym.

Jestem pewna, że nawet osoby niezaznajomione bliżej z twórczością Darii Zawiałow kojarzą choć jedną czy dwie piosenki z tego albumu. Sporą popularnością cieszyło się w rozgłośniach radiowych Punk Fu!, muzycznie rzeczywiście czerpiącego z post-punkowych brzmień. Jeszcze większy komercyjny sukces odniosło pop-rockowe, wkręcające Hej Hej!. I choć rzeczywiście, też zdarzyło mi się te kompozycje nucić pod nosem, bardziej polubiłam się z niesinglowymi pozycjami. Szczególnie udane są Saloniki, których zwrotki urozmaica funkujący gitarowy riff, ale także porywająca, taneczna Wielka Płyta, czy oparty na syntezatorach Majami Synek. 

Przyznaję, że trochę za szybko odrzuciłam ostatnią pozycję Darii Zawiałow. Dziś myśli bolą mnie na samą myśl o trudnych początkach. Ale na swoją obronę dodam, iż od początku przypisywałam tej płycie potencjał. Bo rzeczywiście następca A kysz! jest o wiele bardziej spójny – o ile debiutanckiemu albumowi Zawiałow można było zarzucić niezdecydowanie i stwierdzić, że każda kompozycja jest z innej bajki, tak tutaj mamy zestaw utworów ukierunkowanych w konkretną stronę, jaką są brzmienia (mniej lub bardziej) gitarowe i surowe. Także lirycznie to spory postęp: teksty artystki są mniej oczywiste i więcej tu zabawy językiem (Nawijasz wzrokiem cuda na kij to jeden z moich ulubionych przykładów). W Helsinkach do tej pory najbardziej przeszkadzała mi produkcja i do dziś z wielkim żalem mówię, że choć da się do tego przyzwyczaić, to aż chciałoby się parę rzeczy w wielu utworach zmienić, by były głośniejsze, jeszcze bardziej odważne i wyraziste – szczególnie, że na żywo wypadają naprawdę fenomenalnie. Za to odbieram gwiazdkę, nawet jeśli już teraz, słuchając ich na co dzień, przymykam na to oko. []

Sprawdź: Gdybym Miała Serce, Iskrzę Się, Saloniki

1 Komentarz

  • Jestem zaskoczony, bo tak, jak do tej pory Daria średnio mi się podobała, tak muszę powiedzieć, że „Gdybym miała serce” jest naprawdę całkiem w porządku 🙂

    Pozdrawiam serdecznie! 🙂

Dodaj komentarz